- Były obrońca Lecha Poznań, Manuel Arboleda, ocenia imponujące występy Kolumbii na mundialu.
- Podkreśla zespołowość drużyny, wskazując, że jej siła wykracza poza indywidualności takie jak James Rodriguez czy Luis Diaz.
- Sprawdź, czy Kolumbia ma szansę na finał i co Arboleda myśli o zaskakującym transferze Roberta Lewandowskiego do MLS!
"Super Express": - Co pan powie o występach Kolumbii na mistrzostwach świata?
Manuel Arboleda: - Reprezentacja Kolumbii spisuje się bardzo dobrze. W eliminacjach nie grała najlepiej i miała swoje problemy z awansem, ale mundial to zupełnie inna sprawa. Chłopaki pokazują teraz naprawdę bardzo wysoki poziom.
- Co się rzuca w oczy w grze pana rodaków?
- Moim zdaniem grają z naprawdę bardzo dużą intensywnością. Chłopaki dużo biegają, grają zespołowo, a defensywa prezentuje się bardzo solidnie. Bardzo podoba mi się w środku pola defensywny pomocnik Gustavo Puerta. Uważam, że to piłkarz o imponujących możliwościach fizycznych.
Angel Rodado o klasie Cristiano Ronaldo. "Podziwiam go, ale wygra Hiszpania" [ROZMOWA SE]
- Jakie ma pan przeczucia przed meczem ze Szwajcarią w 1/8 finału?
- To będzie trudny mecz, jak zresztą każdy na tym etapie. Szwajcaria to waleczny, silny zespół, który często gra długimi piłkami i szuka swoich szans w pojedynkach powietrznych. Kolumbia z kolei to drużyna, która lubi utrzymywać się przy piłce i dobrze ją kontrolować. Mam nadzieję, że tym razem Kolumbia narzuci swój styl gry, będzie kontrolowała mecz i dzięki temu pokona Szwajcarów.
- Czy Kolumbia jest na tyle silna, aby sprawić niespodziankę w finałach?
- To jest właśnie to marzenie i plan, żeby sprawić niespodziankę. Dojść do finału i – czemu by nie – wygrać go. Wiemy, że to nie jest łatwe, że będą trudne mecze, ale wiesz, jak to jest w piłce. Proszę zobaczyć, jakie dziwne rzeczy dzieją się na tym mundialu. Drużyny, po których człowiek spodziewał się łatwych wygranych, mają teraz pod górkę. Dlatego futbol jest piękny, bo wszystko może się zdarzyć.
Pedri robi różnicę, a co z Cristiano Ronaldo? Ivi Lopez o mundialu [ROZMOWA SE]
- W takim razie co będzie sukcesem?
- Zawsze powtarzam, że po pierwszym miejscu cała reszta to przegrani. Oczywiście, to nie to samo zająć drugie, trzecie czy czwarte miejsce, a wylądować na samym końcu. Ale zawsze trzeba myśleć o zwycięstwie, a potem Bóg i boiskowa dyspozycja już sami zweryfikują, jak daleko zajdziesz. Jednak zawsze każdy chce wygrać.
- Jak wypada kapitan James Rodriguez na mundialu?
- Moim zdaniem jego forma jest pozytywna. Pamiętajmy, że James nie grał ostatnio regularnie i nie był w pełni sił. Jednak z meczu na mecz wchodził na odpowiednie obroty, a wiemy, jak intensywne są spotkania na mundialu. Zobacz, ile meczów rozegrał zespół w ciągu 15 dni – to ogromne obciążenie. Stąd biorą się lepsze i gorsze momenty, co jest zupełnie naturalne, kiedy gra się tyle spotkań w tak krótkim okresie.
Syn Maradony mówi nam o tęsknocie za ojcem. "Dałbym wszystko"
- Czy wciąż wiele od niego zależy?
- Uważam, że mamy innych ważnych zawodników, jak wspomniany Puerta czy Davinson Sanchez, który razem z Jhonem Lucumim wykonuje świetną robotę w linii obrony. Luis Diaz to też piłkarz, który wnosi do gry bardzo dużo. W tym turnieju bardzo podobają mi się nasi napastnicy, bo świetnie potrafią się zastawić i przetrzymać obrońców. Wielka szkoda, że ostatnio John Cordoba zszedł z kontuzją. Wszedł Luis Suarez i dał dobrą zmianę. Dlatego uważam, że Kolumbia to już nie tylko James. Mamy wiele wariantów i wielu zawodników, którzy w konkretnym momencie potrafią wziąć ciężar gry na swoje barki.
- Wspomniał pan o Luisie Diazie. Jak go pan ocenia?
- Díaz nie gra tak dobrze, jak się tego spodziewaliśmy. Wiemy, że to znacznie lepszy zawodnik. Mam nadzieję, że odzyska swój rytm.
Lamine Yamal to piłkarz z innej bajki? Jorge Felix określa gwiazdę Hiszpanów [ROZMOWA SE]
- W 1/4 finału Kolumbia może trafić na Argentynę, jeśli ta wygra z Egiptem. Jakie byłyby jej szanse w starciu z mistrzami świata?
- Najpierw trzeba przejść Szwajcarię, a dopiero potem przyjdzie czas na Argentynę, jeśli Bóg pozwoli i pojawi się taka szansa. To jest futbol. Tak jak mówiłem na początku, w piłce wszystko może się zdarzyć. Argentyna ledwo co wygrała z Republiką Zielonego Przylądka, a ten zespół wcześniej zremisował z Hiszpanią i z Urugwajem. Na tym mundialu jest mnóstwo niespodzianek ze strony reprezentacji, które mocno postawiły się faworytom. Dlatego trzeba po prostu poczekać na to, co przyniesie boisko. Futbol ma w sobie te dziwne rzeczy – dzieją się sytuacje, których kompletnie nie da się przewidzieć.
- Na koniec zapytam o pana dobrego znajomego z Lecha. Robert Lewandowski trafił do Chicago Fire. To dobry ruch?
- Uważam, że "Lewy" wciąż prezentuje wysoki poziom. Nie znam powodów jego decyzji, ale moim zdaniem spokojnie dałby jeszcze radę grać na najwyższym poziomie w Europie. Nie chcę przez to powiedzieć, że amerykańska piłka jest słaba. Nie to mam na myśli. Po prostu bez problemu mógł grać dalej albo w Barcelonie, albo w jakimkolwiek innym europejskim klubie. Życzę mu po prostu wszystkiego najlepszego. Niech odnosi sukcesy w nowym klubie.
Diego Maradona junior specjalnie dla Super Expressu. Tak nazywa Leo Messiego [ROZMOWA SE]