Robert Lewandowski postrachem Szwedów. "Fenomenalny napastnik", ale to nie koniec pochwał

2026-03-31 17:05

Szwecja powalczy z Polską w finale barażu, którego stawką jest bilet na mistrzostwa świata. Były szwedzki reprezentant Jesper Blomqvist (52 l.) uważa, że mimo upływu lat Robert Lewandowski (38 l.) wciąż jest fenomenalny napastnikiem. Ocenia, że jego rodacy powinni pilnować kapitana polskiej kadry.

Robert Lewandowski

i

Autor: Lukasz Grochala/ Cyfrasport Robert Lewandowski
  • Były reprezentant Szwecji Jesper Blomqvist ocenia szanse swojej kadry przed barażem z Polską o awans na Mistrzostwa Świata.
  • Blomqvist podkreśla, że mimo upływu lat, Robert Lewandowski pozostaje fenomenalnym napastnikiem i zagrożeniem dla szwedzkiej obrony.
  • Szwedzi liczą na atut własnego boiska i wsparcie kibiców.
  • Czy Szwecja znajdzie sposób na zatrzymanie polskiego kapitana i zapewni sobie bilet na mundial? Przeczytaj wywiad!

"Super Express": - Jak nastroje w Szwecji po barażu z Ukrainą?

Jesper Blomqvist: - Myślę, że wielu kibiców głęboko odetchnęło. Wiedzieliśmy, że zadanie nie będzie proste, jednak dosyć wysoko i pewnie ograliśmy naszego rywala, ze świetnej strony pokazał się Viktor Gyokeres. Czas potwierdzić wysoką dyspozycję także w spotkaniu przeciwko Polsce.

- Co zadecydowało o waszym sukcesie w starciu z Ukraińcami?

- Myślę, że zagraliśmy bardzo mądrze, przede wszystkim dobrze weszliśmy w mecz, szybko strzelając gola na 1:0, potem skutecznie broniliśmy prowadzenia poraź potrafiliśmy wyprowadzić zabójcze kontry. Ukraina w meczu z nami dłużej utrzymywała się przy piłce, wymieniła więcej podań, ale nie przełożyło się to na konkretny wynik.

Polscy piłkarze wylecieli na mecz ze Szwecją. Wielkie skupienie. Nie zapomnieli o najważniejszym

Jesper Blomqvist: Szwecja w barażach mogła trafić gorzej

- Zdaje się, że długo czekaliście na takie spotkanie.

- Faktycznie, eliminacje do Mistrzostw Świata w naszym wykonaniu trudno opisać inaczej niż klęska. Dwa punkty w sześciu meczach w grupie z Kosowem, Słowenią i Szwajcarią to był fatalny wynik. Dość powiedzieć, że dwa razy ulegliśmy Kosowianom. W barażach znaleźliśmy się tylko dzięki dobremu miejscu w Lidze Narodów. Dlatego po meczu z Ukrainą przyszła nadzieja, że jeszcze możemy awansować.

- Jak odebrano losowanie i fakt, że w finale baraży czeka na Szwecję zwycięzca meczu Polska - Albania?

- Najważniejsze, że udało się nam uniknąć Włoch, Turcji, czy Danii na czele. Oczywiście, przed nami mecz finałowy i na mundial pojedzie tylko jedna drużyna, ale myślę, że mogliśmy trafić gorzej.

Szwecja - Polska. Ostatni trening Polaków przed wylotem do Sztokholmu. Bojowe nastroje! [ZDJĘCIA]

Robert Lewandowski jest fenomenalnym napastnikiem

- Teraz zmierzycie się z Polską, na którą jeszcze do niedawna mieliście patent.

- Faktycznie, natomiast cztery lata temu to Polska wyrzuciła nas z mistrzostw świata. Wtedy jechaliśmy do waszego kraju z nadziejami na awans. Niestety, rzut karny podyktowany na początku drugiej połowy i wykorzystany przez Roberta Lewandowskiego ustawił losy tej rywalizacji.

- W tamtym meczu gole strzelali wspomniany Lewandowski i Zieliński. Co ciekawe, ten sam duet zapewnił nam awans z Albanią. Czy to są najgroźniejsi polscy zawodnicy?

- Na pewno tak. Jeden jest po prostu fenomenalnym napastnikiem. Oczywiście, najlepsze lata już za nim, ale wciąż trzeba na niego bardzo uważać. W końcu jest czołową postacią i jednym z liderów Barcelony. Podobnie można powiedzieć o Zielińskim, który rozgrywa świetny sezon w Interze. Macie w swoich szeregach kilku groźnych piłkarzy, waszym dużym atutem jest doświadczenie, ponieważ ostatnio Polska regularnie uczestniczy w dużych turniejach.

 - Jak dużym problemem dla Szwecji będzie brak takich zawodników jak Iska Hien oraz Alexander Isak?

- Mecz z Ukrainą pokazał, że istnieje życie bez Isaka, a doskonale w rolę egzekutora wcielił się Gyokeres. Ciekawym zawodnikiem jest Nygren, który rozgrywa bardzo dobry sezon w Celtiku, Elanga walczy o miejsce w Newcastle. Mamy solidny środek pola z Karlstromem, Ayarim, młodym Bergvallem, czy Larssonem. Brak Hiena z pewnością będzie problemem dla formacji defensywnej, natomiast spodziewam się, że zastąpi go Carl Starfelt, który występuje w hiszpańskiej Celcie Vigo.

Boniek odpalił przed meczem Polska - Szwecja! Mocna deklaracja legendy. Pojedziemy na mundial?

Niepowodzenie w Chorzowie zabolało Szwedów

- Cztery lata temu Polska mierzyła się ze Szwecją w barażach o awans do Mistrzostw Świata.

- Tamto spotkanie było dla nas olbrzymim rozczarowaniem. Pamiętam, że kilka miesięcy przed tymi barażami, obie drużyny spotkały się w fazie grupowej Mistrzostw Europy i wtedy po szalonym spotkaniu Szwedzi wygrali 3:2 i wywalczyli awans do 1/8 finału. Dlatego tamto niepowodzenie w Chorzowie tak bardzo nas bolało i zapoczątkowało serię przykrych zdarzeń z brakiem awansu na ostatnie EURO na czele. Tym razem jednak zagramy u siebie, nasi kibice potrafią stworzyć atmosferę piłkarskiego święta. Wierzę, że przy wsparciu z trybun będziemy w stanie awansować.

- Skoro mówimy o Szwecji i Szwedach trudno nie zahaczyć o szwedzkie wątki w polskiej piłce. Od kilku lat doskonale w Lechu Poznań radzi sobie Mikael Ishak. Co pan powie na jego temat?

- Widać, że Mikael doskonale odnalazł się w Polsce. W ubiegłym sezonie zdobył tytuł, był powoływany do reprezentacji. Podobnie jak Karlstrom, który po występach w Lechu trafił do Udinese i dzisiaj jest absolutnym liderem w drużynie z Serie A.

Szwecja - Polska: Trener Szwedów Graham Potter okrzyknięty mesjaszem! Polacy bez szans?

QUIZ: Jan Urban nowym selekcjonerem. Sprawdź, co o nim wiesz
Pytanie 1 z 10
Jaki był ostatni klub, w którym pracował?
Robert Lewandowski po meczu z Albanią (26.03.2026)
Super Sport SE Google News