- Były reprezentant Szwecji Jesper Blomqvist ocenia szanse swojej kadry przed barażem z Polską o awans na Mistrzostwa Świata.
- Blomqvist podkreśla, że mimo upływu lat, Robert Lewandowski pozostaje fenomenalnym napastnikiem i zagrożeniem dla szwedzkiej obrony.
- Szwedzi liczą na atut własnego boiska i wsparcie kibiców.
- Czy Szwecja znajdzie sposób na zatrzymanie polskiego kapitana i zapewni sobie bilet na mundial? Przeczytaj wywiad!
"Super Express": - Jak nastroje w Szwecji po barażu z Ukrainą?
Jesper Blomqvist: - Myślę, że wielu kibiców głęboko odetchnęło. Wiedzieliśmy, że zadanie nie będzie proste, jednak dosyć wysoko i pewnie ograliśmy naszego rywala, ze świetnej strony pokazał się Viktor Gyokeres. Czas potwierdzić wysoką dyspozycję także w spotkaniu przeciwko Polsce.
- Co zadecydowało o waszym sukcesie w starciu z Ukraińcami?
- Myślę, że zagraliśmy bardzo mądrze, przede wszystkim dobrze weszliśmy w mecz, szybko strzelając gola na 1:0, potem skutecznie broniliśmy prowadzenia poraź potrafiliśmy wyprowadzić zabójcze kontry. Ukraina w meczu z nami dłużej utrzymywała się przy piłce, wymieniła więcej podań, ale nie przełożyło się to na konkretny wynik.
Polscy piłkarze wylecieli na mecz ze Szwecją. Wielkie skupienie. Nie zapomnieli o najważniejszym
Jesper Blomqvist: Szwecja w barażach mogła trafić gorzej
- Zdaje się, że długo czekaliście na takie spotkanie.
- Faktycznie, eliminacje do Mistrzostw Świata w naszym wykonaniu trudno opisać inaczej niż klęska. Dwa punkty w sześciu meczach w grupie z Kosowem, Słowenią i Szwajcarią to był fatalny wynik. Dość powiedzieć, że dwa razy ulegliśmy Kosowianom. W barażach znaleźliśmy się tylko dzięki dobremu miejscu w Lidze Narodów. Dlatego po meczu z Ukrainą przyszła nadzieja, że jeszcze możemy awansować.
- Jak odebrano losowanie i fakt, że w finale baraży czeka na Szwecję zwycięzca meczu Polska - Albania?
- Najważniejsze, że udało się nam uniknąć Włoch, Turcji, czy Danii na czele. Oczywiście, przed nami mecz finałowy i na mundial pojedzie tylko jedna drużyna, ale myślę, że mogliśmy trafić gorzej.
Szwecja - Polska. Ostatni trening Polaków przed wylotem do Sztokholmu. Bojowe nastroje! [ZDJĘCIA]
Robert Lewandowski jest fenomenalnym napastnikiem
- Teraz zmierzycie się z Polską, na którą jeszcze do niedawna mieliście patent.
- Faktycznie, natomiast cztery lata temu to Polska wyrzuciła nas z mistrzostw świata. Wtedy jechaliśmy do waszego kraju z nadziejami na awans. Niestety, rzut karny podyktowany na początku drugiej połowy i wykorzystany przez Roberta Lewandowskiego ustawił losy tej rywalizacji.
- W tamtym meczu gole strzelali wspomniany Lewandowski i Zieliński. Co ciekawe, ten sam duet zapewnił nam awans z Albanią. Czy to są najgroźniejsi polscy zawodnicy?
- Na pewno tak. Jeden jest po prostu fenomenalnym napastnikiem. Oczywiście, najlepsze lata już za nim, ale wciąż trzeba na niego bardzo uważać. W końcu jest czołową postacią i jednym z liderów Barcelony. Podobnie można powiedzieć o Zielińskim, który rozgrywa świetny sezon w Interze. Macie w swoich szeregach kilku groźnych piłkarzy, waszym dużym atutem jest doświadczenie, ponieważ ostatnio Polska regularnie uczestniczy w dużych turniejach.
- Jak dużym problemem dla Szwecji będzie brak takich zawodników jak Iska Hien oraz Alexander Isak?
- Mecz z Ukrainą pokazał, że istnieje życie bez Isaka, a doskonale w rolę egzekutora wcielił się Gyokeres. Ciekawym zawodnikiem jest Nygren, który rozgrywa bardzo dobry sezon w Celtiku, Elanga walczy o miejsce w Newcastle. Mamy solidny środek pola z Karlstromem, Ayarim, młodym Bergvallem, czy Larssonem. Brak Hiena z pewnością będzie problemem dla formacji defensywnej, natomiast spodziewam się, że zastąpi go Carl Starfelt, który występuje w hiszpańskiej Celcie Vigo.
Boniek odpalił przed meczem Polska - Szwecja! Mocna deklaracja legendy. Pojedziemy na mundial?
Niepowodzenie w Chorzowie zabolało Szwedów
- Cztery lata temu Polska mierzyła się ze Szwecją w barażach o awans do Mistrzostw Świata.
- Tamto spotkanie było dla nas olbrzymim rozczarowaniem. Pamiętam, że kilka miesięcy przed tymi barażami, obie drużyny spotkały się w fazie grupowej Mistrzostw Europy i wtedy po szalonym spotkaniu Szwedzi wygrali 3:2 i wywalczyli awans do 1/8 finału. Dlatego tamto niepowodzenie w Chorzowie tak bardzo nas bolało i zapoczątkowało serię przykrych zdarzeń z brakiem awansu na ostatnie EURO na czele. Tym razem jednak zagramy u siebie, nasi kibice potrafią stworzyć atmosferę piłkarskiego święta. Wierzę, że przy wsparciu z trybun będziemy w stanie awansować.
- Skoro mówimy o Szwecji i Szwedach trudno nie zahaczyć o szwedzkie wątki w polskiej piłce. Od kilku lat doskonale w Lechu Poznań radzi sobie Mikael Ishak. Co pan powie na jego temat?
- Widać, że Mikael doskonale odnalazł się w Polsce. W ubiegłym sezonie zdobył tytuł, był powoływany do reprezentacji. Podobnie jak Karlstrom, który po występach w Lechu trafił do Udinese i dzisiaj jest absolutnym liderem w drużynie z Serie A.
Szwecja - Polska: Trener Szwedów Graham Potter okrzyknięty mesjaszem! Polacy bez szans?