- Jagiellonia, po zwycięstwie 2:1 w pierwszym meczu eliminacji Ligi Europy, przygotowuje się do rewanżu w Glasgow.
- Jacek Bayer analizuje strategię białostockiej drużyny, wskazując na kluczową rolę Kajetana Szmyta oraz potencjał ofensywny Jesusa Imaza i Niki Preleca.
- Czy Jagiellonia zdoła pokonać "kocioł" w Glasgow i awansować? Sprawdź, co musi zrobić, by osiągnąć sukces w europejskich pucharach!
W tym sezonie Jagiellonia celuje w awans do fazy ligowej europejskich pucharów.
- Jagiellonia bardzo mocno w tej chwili wierzy w swoje umiejętności - mówi Jacek Bayer, legendarny napastnik Jagi. - Bardzo duże znaczenie ma to ogranie pucharowe. Na pewno jest mocniejsza psychicznie, jeżeli chodzi o mecze pucharowe, bo już udowodniła sobie, że można powalczyć z mocniejszymi drużynami. Szansa na awans jest potężna, ale piłkarze muszą wiedzieć z czym się zmierzą w Glasgow. Publiczność zrobi tam na pewno niezły kocioł - opisuje.
Lech pogoni mistrza Wysp Owczych? Łukasz Cieślewicz na to zwraca uwagę [ROZMOWA SE]
Były napastnik uważa, że ważne będzie, aby białostocki zespół zaskoczy Glasgow FC.
- Byłoby super, gdyby Jagiellonia „napoczęła” mecz strzelając jako pierwsza gola - przekonuje Bayer. - Wtedy będzie łatwiej. Jeżeli będziemy czekać i liczyć na to, że nic nie wpadnie, to może być różnie. Trzeba spodziewać się wielu stałych fragmentów gry. Do tego będzie ostra walka. Jest za to szansa do szybkich kontrataków. Liczymy na to, że to wyjdzie, bo blok obronny Glasgow w pierwszym meczu wyglądał słabo - ocenia.
Marek Papszun o czeskim napastniku Legii. "Byłbym ostrożny z łatkami"
W tym sezonie lider Jesus Imaz wciąż jeszcze nie strzelił gola. Hiszpan znajduje się w sytuacjach, ale brakuje mu skuteczności.
- Nie można już patrzeć na jego pesel - zaznacza Bayer. - Uważam, że to doskonały zawodnik, który dalej ma nosa do bramek. Przecież w każdym meczu Jesus ma sytuacje, ale nie tylko może trafić. Całe szczęście, że w pierwszym meczu jego akcję zakończył Kajetan Szmyt. To była sytuacja, która powinna być wykorzystana. W każdym razie Jesus musi się przełamać. Na pewno jeszcze strzeli kilka goli. Miał już taki sezon, gdy nie mógł się przełamać. Ale jak trafił, to potem już poszło - przypomina.
Jan Kuchta przyniesie Legii tytuł? "Jest jak czołg, nieprzyjemny dla rywali"
O zdobywanie bramek musi zadbać także Nik Prelec. Słoweński napastnik, który do tej pory strzelił dwa gole w Ekstraklasie. To on ma zastąpić Afimico Pululu.
- Jego DNA jest trochę inne - twierdzi Bayer. - Nie jest typem zawodnika, który będzie na ustach wszystkich. Potrafi znaleźć się w sytuacjach. Będzie mniej widoczny i nie tak spektakularny jak Pululu. To jest inny zawodnik. Jest groźny, bo ma uderzenie lewą i prawą nogą. Podejmuje w miarę szybko decyzje. Widać, że na polu karnym to jest typowa dziewiątka - charakteryzuje zawodnika.
Bartłomiej Drągowski zatrzymał Jagiellonię! Dwa ciosy Widzewa w trzy minuty!
Bayer twierdzi, że styl gry Słoweńca wpływa na grę ofensywną białostockiej drużyny.
- Musimy przyzwyczaić się do innej gry Jagiellonii - podkreśla. - Przy grze na takiego napastnika jak Prelec, to muszą „chodzić” skrzydła. Powiem szczerze, że bardzo mile rozczarował mnie Szmyt. Uważam, że jeżeli utrzyma poziom, to będzie następnym graczem, który pójdzie z Jagiellonii dalej. Ten chłopa ma na to papiery. Niech pokaże to w Glasgow - kończy Bayer.
Lech nie był Delikat(ny) dla Piasta. Zmiennicy napędzili mistrza Polski