- Xabi Alonso stracił posadę trenera Realu Madryt po porażce w Superpucharze Hiszpanii, a Jerzy Dudek komentuje tę decyzję.
- Były bramkarz uważa, że Alonso nie otrzymał wsparcia od zarządu, co doprowadziło do braku wzmocnień w kluczowych formacjach.
- Dudek wskazuje na poważne luki w środku pola i obronie, zastanawiając się, czy tymczasowy trener Alvaro Arbeloa zdoła je załatać.
- Jakie są prognozy Jerzego Dudka dotyczące przyszłego szkoleniowca Realu Madryt i czy klub sięgnie po głośne nazwisko?
Alonso zostawił Real na drugim miejscu w lidze hiszpańskiej. Do prowadzącej Barcelony zespół traci cztery punkty.
- Według mnie Xabi Alonso był pozostawiony bez żadnego wsparcia od zarządu Realu - mówi nam Jerzy Dudek. - Widać, że ten zespół potrzebuje wzmocnień. Szczególnie w środku pola i w obronie. Niestety, tak to się kończy. W takim składzie będzie ciężko cokolwiek wygrać. Wiadomo, że w Madrycie nie ma czasu na eksperymenty i nikt ci nie da czasu na to, żebyś budował zespół. Xabi musiał za to zapłacić najwyższą cenę. Robił, co mógł. Prezydent Florentino Perez musi jak najszybciej porozmawiać dyrektorem sportowym w temacie wzmocnień, bo to może być początek czegoś niedobrego - analizuje.
Były golkiper Królewskich uważa, że niektórzy piłkarze to nie jest kaliber zawodników.
- Wydaje, że Xabi mógłby dostać większe wsparcie, szczególnie teraz w styczniu - ocenia Dudek. - Może jakieś transfery, bo ławka rezerwowych nie pomaga. Nie ma wybitnych osobowości, które mogą zmienić losy meczu. W środku pola, po tym jak odeszli Modrić czy Kross, to po prostu jest wielka wyrwa. Eduardo Camavinga i Aurelien Tchouameni to nie jest ten kaliber zawodników. Do tego środkowi obrońcy cały czas albo kontuzjowani, albo niepewni. W finale Superpucharu Hiszpanii musiał z wyboru zagrać tam Tuchaniemi, defensywny pomocnik. To jest zawsze duży problem. Niestety, Xabi musiał za to zapłacić. Szkoda, że nie dostał wsparcia od dyrektora sportowego czy od prezydenta Pereza. Wzmocnienia na pewno by się przydały - podkreśla.
Tymczasowym trenerem został Alvaro Arbeloa, który związany jest z madryckim klubem.
- Do tej pory z sukcesami trenował juniorów Realu - przypomina Dudek. - Zbierał bardzo dobre oceny. Na pewno będzie to taki powiew świeżości. To tylko pozycja tymczasowa. Jest niewielu trenerów na rynku, którzy mogliby od razu wejść i zrobić porządek. Jednak ci, którzy przyjdą, to na pewno od razu będą mieli mocne żądania wzmocnienia zespołu właśnie w tych formacjach - zaznaczył.
Kolekcja Roberta Lewandowskiego zwala z nóg. Nieprawdopodobny dorobek asa Barcelony!
Czy Real zdecyduje się na angaż szkoleniowca z nazwiskiem?
- Ciekawe, co teraz będzie - zastanawia się były kadrowicz. - Czy Real sięgnie po niemieckiego szkoleniowca? Wcześniej mówiło się, że wezmą Joachima Loewa, a może ściągną Juergena Kloppa z emerytury? To byłyby ciekawe opcje - dodaje Dudek.
Śladami legendarnego ojca: syn Zlatana Ibrahimovicia ma nowy klub!