- Bartosz Mazurek, 19-letnia nadzieja Jagiellonii, z impetem wdarł się do składu, stając się objawieniem sezonu.
- Młody zawodnik zaskoczył wszystkich, strzelając hat-tricka Fiorentinie w Lidze Konferencji, co uczyniło go najmłodszym Polakiem z takim osiągnięciem w europejskich pucharach.
- Jego spektakularny występ wzbudził zachwyt ekspertów i kolegów z drużyny, którzy widzą w nim ogromny potencjał.
- Czy Jagiellonia zatańczy "Mazurka" w meczu z Piastem? Odkryj, jak ten młody talent może odmienić losy drużyny!
W Ekstraklasie zadebiutował przed rokiem. Jesienią ubiegłego roku trener Adrian Siemieniec coraz odważniej wprowadzał go do zespołu. W tym roku Mazurek wywalczył sobie miejsce w wyjściowym składzie. Najpierw strzelił premierowego gola w Ekstraklasie, gdy pokonał bramkarza Widzewa.
Marek Papszun ma jasny cel. Trener Legii mówi o trójce z przodu
Bartosz Mazurek zszokował Fiorentinę
Jednak prawdziwy popis dał w rewanżu z Fiorentiną w Lidze Konferencji. We Florencji strzelił trzy gole. Tym występem zszokował Włochów. W ten sposób zapisał się w historii Jagiellonii i polskiego futbolu. Został bowiem najmłodszym Polakiem, który zaliczył hat-tricka w europejskich pucharach.
- Nigdy nie myślałem, że takie coś może się wydarzyć - wyznał Mazurek. - Nigdy w życiu nie strzeliłem nawet hat-tricka. Dalej trochę niedowierzam, że to się udało. Ale wiem, że stać mnie na takie rzeczy - tłumaczył.
Marek Papszun dosadnie o presji w zespole. "Koszulka Legii dużo waży"
Taras Romanczuk przepowiedział mu hat-tricka we Włoszech
Kapitan Taras Romanczuk nie był zaskoczony eksplozją talentu młodzieżowca. Doświadczony pomocnik prognozował, że Mazurek efektownie zakończy mecz z Fiorentiną.
- Widziałem, że Bartek jest w dobrej formie, że na pewno będzie chciał się pokazać - przyznał ostatnio Romanczuk w Ekstraklasa TV. - Gdy staliśmy w tunelu przed wyjściem na drugą połowę, to śmialiśmy się, a ja powiedziałem do niego: Mazi uda ci się zaraz ustrzelić hat-tricka. Za pięć minut to zrobił. Nie wiem, czy bardziej cieszyłem się, czy śmiałem od tego momentu. Bartek biegł podbudowany, bo strzelić hat-tricka nie zdarza się codziennie. Byłem zadowolony, że udało mu się to zrobić. Wszyscy podpisaliśmy się mu na piłce z datą meczu. Zostanie mu piękna pamiątką do końca życia - zdradził.
Kacper Urbański miał być gwiazdą Legii, a zawodzi. Były kadrowicz mówi o bolesnym zjeździe
Bartosz Mazurek dojrzał mentalnie i fizycznie
Pomocnik Jagielloni robi postępy, co cieszy sztab szkoleniowy. Po meczu z Fiorentiną zrobiło się wokół niego duży szum. Eksperci dostrzegają w nim ogromny potencjał.
- Bartek przeszedł proces, który jest w pierwszym zespole - wyjaśniał Przemysław Papiernik w Ekstraklasa TV. - Jesienią dostawał pojedyncze szanse. Myślę, że dojrzał mentalnie i fizycznie. Codzienną postawą i pracą udowodnił, że powinien grać więcej. To zostało dostrzeżone przez trenera, dyrektora sportowego i sztab - podkreślił.
Młodzieżowiec zawsze pomaga Jagiellonii
Dyrektor akademii Jagiellonii pracował z Mazurkiem, więc nie jest zaskoczony jego rozwojem i formą.
- To był odpowiedni moment, kiedy można było na niego postawić - przekonywał Papiernik. - Odwdzięcza się bardzo dobrą grą i będąc na boisku pomaga zespołowi, co nie jest zawsze oczywistością, jeśli chodzi o młodych zawodników - dodał szkoleniowiec Jagiellonii.
Leszek Ojrzyński dokonuje cudu! Zagłębie liderem Ekstraklasy!