- Legia, mimo że wciąż jest w strefie spadkowej, nie skupia się na tabeli, a na zdobywaniu punktów.
- Trener Marek Papszun podkreśla, że kluczowe jest utrzymywanie czystego konta i wierzy w wygraną z Radomiakiem.
- Przed Legią trudny wyjazdowy mecz z Radomiakiem, gdzie doszło do zmiany trenera.
- Czy Legia zdoła wykorzystać dobrą passę i opuścić strefę spadkową?
W poprzedniej kolejce Legia pokonała 1:0 Cracovię. To było piąte z rzędu spotkanie bez porażki i pierwsze, w którym zespół za kadencji Papszuna zachował czyste konto.
- Wyjątkowo jestem zadowolony z tego, że zagraliśmy na zero - powiedział Papszun. - Za mojej kadencji to się jeszcze nie zdarzyło. Legia bardzo rzadko gra na zero. Widać, że był z tym problem, żeby nie tracić bramek. Jak nie tracisz bramek, to zawsze przybliża cię to do zwycięstwa. Powiedziałem w szatni, że zawsze stworzymy sytuacje. Może niedużo, ale zawsze będziemy mieli 2-3. Jak zagramy na zero to jest duża szansa, że będziemy zwyciężać. To bardzo ważne - dodał.
Marek Papszun dosadnie o presji w zespole. "Koszulka Legii dużo waży"
Legia musi być mocna i solida w obronie
Szkoleniowiec zwrócił uwagę na to, co było kluczowe w starciu z krakowskim klubem.
- Cracovia była często w trzeciej tercji, ale nic takie spektakularnego się nie działo - analizował Papszun. - To buduje na przyszłość, bo jeśli będziemy mocni i solidni w defensywie to najwięcej będziemy mogli sobie pozwolić w ofensywie. Czułem, że bardziej kontrolujemy mecz z Cracovią. Byliśmy bardzo groźni z kontry. W ostatniej fazie zachowaliśmy się źle. Uważam, że wcześniej mogliśmy zamknąć mecz. To byłaby puenta tego spotkania: dojrzałego i mądrego, żeby wygrać przy pomocy organizacji i dyscypliny niż jakości piłkarskiej - wyznał.
Piotr Czachowski przypomina pseudonim Papszuna. Tego teraz potrzebuje Legia Warszawa
Forma punktowa Legii idzie w górę
Warszawski zespół na krótko opuścił strefę spadkową. Jednak po wygranej Arki ponownie w niej się znalazł.
- Ważna jest liczba punktów i dyspozycja - tłumaczył Papszun. - Tak jak powtarzam: jeżeli forma jest słaba, nie ma wystarczająco dużo punktów, to będzie coraz większa presja na zespołach, którym nie idzie. Tych zespołów w walce o utrzymanie jest bardzo dużo, pewnie pół ligi jest zagrożonych. A nie wiadomo, co będzie za pięć kolejek. Wygranie 2-3 meczów mocno promuje zespół w tabeli, a trzy porażki mogą spowodować zamieszanie w dolnych rejonach. Cracovia przegrała dwa ostatnie spotkania, a awansowała. To jest ewenement, który pokazuje obraz ligi. Wszyscy o tym, że każdy może wygrać z każdym. Tabela jest płaska i nie ma żadnej polaryzacji. Nie patrzę przez pryzmat tego, na którym miejscu jesteśmy, tylko czy idziemy do przodu, rozwijamy się i mamy szanse w następnych meczach. Ważne jest to, że zapunktowaliśmy w poprzednich czyli i nasza forma punktowa idzie w górę - wyjaśniał.
Kacper Urbański miał być gwiazdą Legii, a zawodzi. Były kadrowicz mówi o bolesnym zjeździe
Legia chce wejść na poziom trójki z przodu
Trener stołecznego klubu podkreślił, że sezon jest nieobliczalny, że nikt nie jest w stanie przewidzieć, jakie przyniesie rozstrzygnięcia.
- Kolejek jest jeszcze dziesięć, do zdobycia jest trzydzieści punktów - przypomniał. - Zaglądając w tabelę, to jest tam ultra ścisk. To wszystko się tasuje. Jedna drużyna wygra, to druga traci punkty. My musimy patrzeć na siebie. Cały czas to powtarzam, że jeżeli będziemy punktowali, to wyjdziemy z tej strefy spadkowej i będziemy bezpieczni na koniec. Patrząc na sezon, jak jest nieobliczalny, to nie wiemy, co może się wydarzyć na górze i na dole. Naprawdę bardzo mocno skupiamy się na sobie, żeby jak najlepiej przygotować się do meczu. Zdajemy sobie sprawę, jak on jest ważny pod każdym kątem. Przede wszystkich trzech punktów i wejścia na poziom trójki z przodu, żeby mieć 31 punktów i dziewięć kolejek to dużo. Wierzę, że będąc na fali, pójdziemy wtedy w górę. Bardzo ważne spotkanie i na tym się tylko koncentrujemy, nie patrząc w tabelę czy jesteśmy na czerwonym czy nie - podkreślił.
Leszek Ojrzyński dokonuje cudu! Zagłębie liderem Ekstraklasy!
Radomiak ma mocną kadrę i jest powtarzalny
Przed Legią wyjazdowy mecz z Radomiakiem, gdzie doszło do zmiany trenera. Z klubem rozstał się Goncalo Feio, a jego miejsce zajął Kiko Ramirez.
- Radomiak jest klubem mocno medialnym, który daje sporo materiału - skomentował Papszun. - Uważam, że w kontekście meczu nie ma to kompletnie znaczenia. Zawodnicy będą chcieli wygrać mecz i mają ku temu narzędzia. Ten zespół był powtarzalny. Widać było co chce grać i robić na boisku. Myślę, że ten kierunek będzie zachowany. Trudno spodziewać się zmian, być może personalne, bo kadra jest mocna i trener Ramirez ma możliwości wyboru na pewnych pozycjach. Spodziewamy się trudnego meczu. Szczególnie, że boisko nie jest najlepsze i to dla obu drużyn, które preferują grę w piłkę. To może być pewnego rodzaju utrudnienie. Oczywiście te same warunki są dla nas i Radomiaka. Będziemy gotowi do gry w warunkach, jakie zaproponują nam gospodarze - przyznał trener Legii.
