- Jerzy Dudek ocenia szanse Realu Madryt w Lidze Mistrzów, wskazując na trudne zadanie w rewanżu z Bayernem.
- Ekspert analizuje mankamenty Realu w La Liga oraz kluczową rolę kontrataków i szybkich zawodników.
- Dyskutuje o możliwości "remontady" Realu i wpływie nieobecności Courtoisa na wynik meczu.
- Czy Bayern pod wodzą Kompany'ego jest faworytem do wygrania Ligi Mistrzów? Dowiedz się, co o tym sądzi Jerzy Dudek!
Jerzy Dudek: Bayern jest w wyśmienitej formie
„Super Express”: - Jak pan odebrał występ Realu z Bayernem?
Jerzy Dudek: - Byłem pozytywnie zdziwiony, że Real tak pozytywnie odpowiedział. Bayern jest w wyśmienitej formie. Jest dobrze skonstruowany i zmotywowany. Real naprawdę miał bardzo dużo dobrych sytuacji. Wszyscy mówili o występie Manuela Neuera. Owszem Bayern miał większe posiadanie piłki, ale mimo tego Real dobrze wyglądał. Miał sytuacje, grał to, co potrafi najlepiej, czyli szybkie piłki z kontrataku. W dwóch sytuacjach Neuer zachował się wybornie. Gdyby puścił, to nikt nie miałby do niego pretensji.
- Bayern jest krok od półfinału?
- To są mecze na najwyższym poziomie, gdzie każdy próbuje zakamuflować mankamenty i uwypuklić dobre sytuacje. Widać, że Real ma ograniczenia, ale w kontrataku jest bardzo silny. Myślę, że rewanż będzie wyglądał podobnie. Faworytem jest Bayern, który gra u siebie i ma korzystny wynik z Madrytu. Przed Realem na pewno bardzo trudne zadanie.
Real Madryt LaLigę ma już z głowy
- Trzy ostatnie mecze Realu to dwie porażki. To powód do niepokoju?
- Wydawało się, że jak pojawił się trener Alvaro Arbeloa to zespół „ruszył”. Kibice mieli nadzieję, że być może jest to ten moment na poprawę gry i dopadnięcie Barcelony. Jednak później znowu wszystko siadło. LaLiga już jest z głowy. Można się skupić na Lidze Mistrzów, która jest bardzo trudna.
- Skąd te trudności?
- Porażki pokazują, że zespół ma duże mankamenty w rozgrywaniu piłki, dynamice spotkania i nie jest na najwyższych obrotach, jeśli chodzi szczególnie o ligę hiszpańską. Spotkania na Majorce czy z Gironą to powinny być bezproblemowe wygrane i czekanie na rewanż z Bayernem. Zamiast tego jest klops, który nie daje kibicom powodów do radości. Jednak ten sezon cały tak wygląda. Kibice z niecierpliwością czekają na mecz z Bayernem. Na jego podstawie będą później oceniać, w którym kierunku pójdzie Real.
Prośba od żony Jacka Magiery przed pogrzebem ściska za serce. „W imieniu naszej rodziny”
Trudne zadanie przed Realem w Monachium
- Czy w rewanżu mamy spodziewać się remontady ze strony Realu?
- Gdyby to był mecz na Santiago Bernabeu, to myślę, że wszystko byłyby kierowane w stronę jednej narracji: absolutnie remontada i pokazywanie przykładów. Byłoby motywowanie tego dwunastego zawodnika, bo Bernabéu potrafi ożyć. Tyle że rewanż jest w Monachium. Bayern ma też swoje do ugrania. Jest w uprzywilejowanej sytuacji. Jeżeli przegra ten mecz, to albo na własne życzenie, albo po prostu z powodu tego, że nagle Real zagrał tak dobrze, jak z Manchesterem City w poprzedniej rundzie.
- Ale nie jest to niemożliwe.
- Hiszpański zespół ma dynamicznych zawodników. Oczywiście, że jest to do zrobienia. Jednak realnie mówiąc będzie to bardzo trudne. Taki występ jak Federico Valverde przeciwko Manchesterowi City zdarza się raz na kilkanaście lat. Trudno oczekiwać, że za każdym razem Valverde będzie ciągnął drużynę i robił takie niesamowite niespodzianki. Trzeba myśleć realnie.
Ważna decyzja PZPN po śmierci Jacka Magiery bliska podjęcia. Chodzi o pomoc rodzinie
Kylian Mbappe to zawodnik klasy światowej
- Bayern pokazał, że jest poważnym kandydatem do wygrania Ligi Mistrzów?
- Bayern bardzo podoba się pod wodzą trenera Vincenta Kompany'ego. Przez swoje działania pokazuje już jakość i zarządzanie na najwyższym poziomie. Styl gry niemieckiej drużyny jest bardzo dobry, bardzo dynamiczny. Stosuje bardzo wysoki pressing. Praktycznie we wszystkich fragmentach ten zespół naprawdę jest świadomy tego, co ma grać. Do tego jest niemiecka dyscyplina. Każdy fragment gry jest przygotowany. Nie ma byle jakiego kopnięcia w pole karne. Każde zagranie jest przepracowane. To na pewno podoba się. Na razie Bayer wygląda bardzo dobrze. Na pewno jest jednym z kandydatów do wygrania Ligi Mistrzów.
- W pierwszym meczu Kylian Mbappe strzelił gola Bayernowi. Czy w rewanżu napędzi Real?
- To jest właśnie kwestia szybkich zawodników, którzy potrafią przejść bardzo szybko z obrony do ataku. Wydaje się, że Real będzie przez większość spotkania grał w obronie. Nie ma takich dobrych zawodników jak Modrić czy Kross, którzy potrafią podejść wyżej, trzymać piłkę, odebrać piłkę na połowie przeciwnika. Tu raczej będzie po prostu koncentracja na stałym fragmencie i na kontrataku. Vinicius Junior czy Mbappe są zawodnicy, którzy mają tego typu walory, żeby postraszyć. Bayern też wie, jak to ma wyglądać, wie jak się zabezpieczyć. Wie, jaka ma być komunikacja w momencie, kiedy mamy piłkę, żeby wyprzedzać te kontrataki. To będzie na pewno dla Francuza bardzo trudny mecz, żeby zostać stuprocentowym bohaterem. Ale jest to zawodnik klasy światowej i w każdej chwili może zrobić coś z niczego.
Morze zniczy dla Jacka Magiery. Kibice oddają hołd w parku, w którym zmarł trener
Harry Kane może nie wygląda na kilera, a jest zabójczo skuteczny
- As Bayernu Harry Kane także rozgrywa wyjątkowy sezon. Jak go zatrzymać?
- Jest to wyjątkowy strzelec. Może nie wygląda na kilera, a jednak jest zabójczo skuteczny. Jego inteligencja i intuicja są na najwyższym poziomie. On widzi, jak poruszają się obrońcy. Potrafi bardzo dobrze odczytywać zamiary kolegów z drużyny. Wyśmienicie współpracuje z bocznymi pomocnikami. Swoim ustawieniem podpowiada im, kiedy i w którym momencie mają do niego zagrać piłkę. U niego wszystko jest dopracowane.
- Pobije strzelecki rekord Roberta Lewandowskiego w Bundeslidze?
- Wydawało się, że nie jest łatwo wskoczyć w buty Roberta po jego strzeleckich rekordach w Niemczech. Jednak okazuje się, że Kane w nie wchodzi i równie dobrze wypełnia po nim lukę. Pokazuje pełnię swojego talentu. Jeśli Bayern wygra Ligę Mistrzów, to Kane może być kandydatem do zdobycia Złotej Piłki. Jest to jak najbardziej możliwe. Anglik to absolutnie topowy strzelec, który jeszcze bardziej odżył w Monachium. Pokazuje szeroki wachlarz swoich umiejętności.
Atletico - Barcelona. Przed meczem pojawiły się sprzeczne informacje o Robercie Lewandowskim!
Thibaut Courtois przypomina bramkarza hokejowego
- Kontuzjowany jest Thibaut Courtois. Jak duża jest to strata dla Realu?
- Jego nieobecność to duże osłabienie. Z całym szacunkiem dla Andrija Łunina, ale to nie ta para kaloszy. W tym trudnym momencie Courtois fenomenalnie trzyma drużynę w grze. Przypomina trochę bramkarza hokejowego. Broni w nieprawdopodobnych sytuacjach. I na końcu jest bohaterem, bo dzięki niemu drużyna wygrywa. Wielokrotnie to pokazywał. Jego zastępca nie jest w stanie wskoczyć na ten pułap. To musiałoby być naprawdę wyjątkowe spotkanie z Bayernem, żeby Łunina wszedł na poziom Belga.
- Ukrainiec jest w stanie to zrobić?
- Ciężko powiedzieć. Być może tak, ale jak na razie brakuje mu dystansu, intuicji i ogrania. Wydaje mi się, że też chodzi o złapanie pewności siebie i spokoju. To wszystko na pewno ma Courtois. To też powoduje, że wzrastają szanse Bayernu.
W 2010 świat oszalał na jej punkcie. Dziś ma 41 lat i wygląda tak! Miss mundialu znów w akcji