Polska zagrała jak nigdy, ale na mundial nie pojedzie! Szwedzi pogrzebali marzenia Biało-Czerwonych

2026-03-31 22:39

Trudno uwierzyć w to, co się wydarzyło w Solnej. Reprezentacja Polski grała dobrze, prowadziła grę, dwa razy odrabiała straty. Wydawało się, że jest na dobrej drodze, aby przechylić szalę na swoją korzyść. Szwedzi nic nie grali, głównie przeszkadzali, ale w końcówce, to oni cieszyli się z trafienia. Pokonali Polskę 3:2 w finale barażu i to oni zagrają na mistrzostwach świata. Graliśmy, jak nigdy, ale nic nam to nie dało...

  • Reprezentacja Polski przegrała ze Szwecją 2:3 w finale baraży do Mistrzostw Świata.
  • Mimo dwukrotnego odrabiania strat i dobrej gry, Biało-Czerwoni stracili bramkę w końcówce meczu.
  • Zabrakło nam szczęścia? Przeczytaj, co zadecydowało o porażce Polaków i kto awansował na mundial!

Selekcjoner Jan Urban dokonał trzech roszad w składzie w porównaniu do meczu z Albanią. W pierwszym zestawieniu pojawili się Przemysław Wiśniewski, Nicola Zalewski i Karol Świderski. Szwedzi od początku grali agresywnie. Polacy byli częściej przy piłce, ale nie szły za tym konkrety.

Jakub Moder ma nietypowy rytuał. To stąd czerpie energię przed meczami

Błąd numer 1: Anthony Elanga huknął z lewej nogi pod porzeczkę

Po kwadransie zrobiło się gorąco na polu karnym Szwedów. Po dynamicznej akcji Nicoli Zalewskiego z lewej strony w dobrej sytuacji znalazł się Matty Cash. Szansy nie wykorzystał i po chwili padł Robert Lewandowski. Jednak sędzia nie mógł podyktować jedenastki, bo wcześniej Cash zagrał piłkę ręką.

Po chwili wypad gospodarzy zakończył się dla nas fatalnie. Nasi obrońcy zgubili krycie i Anthony Elanga huknął z lewej nogi pod porzeczkę. Bramkarz Kamil Grabara nie miał szans na skuteczną interwencję.  Polacy jednak odpowiedzieli. Cash dośrodkował na pole karne, a Karol Świderski od razu uderzył. Jednak jego strzał wybronił bramkarz szwedzkiej reprezentacji. Podobnie było, gdy na uderzenie zdecydował się Jakub Kamiński. Zrobił to dobrze, ale golkiper znów zachował czujność.

Asystent selekcjonera zadbał o motywację. To dostał od niego Oskar Pietuszewski

Szybkie wyrównanie Polaków, ale potem błąd numer 2

W końcu jednak skapitulował, bo Biało-Czerwoni dążyli do wyrównania. Dokonał tego Nicola Zalewski, który w swoim stylu przedarł się lewą stroną i strzelił efektownego gola. Polacy podkręcili tempo i po chwili mogli zdobyć kolejną bramkę. Jednak uderzenie Kamińskiego odbił bramkarz Szwedów.

Biało-Czerwoni mieli przewagę i z niczego stracili bramkę. Wszystko zaczęło się od gapiostwa z lewej strony Zalewskiego, który faulował Elangę. Sędzia podyktował rzut wolny po którym właśnie gospodarze po raz drugi zaskoczyli naszą obronę. Zrobił to Gustaf Lagerbielke. W doliczonym czasie mogliśmy wyrównać, ale Kamiński nie wykorzystał okazji i trafił w bramkarza. W pierwszej połowie mieliśmy przewagę w posiadaniu piłki, w kreowaniu sytuacji... Mimo dobrej gry Polaków, to jednak Szwedzi schodzili na przerwę prowadząc 2:1 i będąc bliżej awansu na mundial.

Baraże MŚ: Szwecja – Polska. Trener Jan Urban zaskoczy wszystkich?

Biało-Czerwoni podnieśli się po raz drugi

Od początku drugiej polowy Polacy znowu atakowali. Gdy na polu karnym padł Kamiński, to wydawało się, że sędzia podyktuje jedenastkę. Jednak arbiter uznał, że nie było faulu na polskim pomocniku. Później kolejna szansa polskiej kadry. Tym razem Lewandowski uderzył nad bramką. W końcu obrona Szwedów została rozpracowana po kapitalnej akcji. Zaczął to Cash, przedłużył Zalewski, a Świderski trafił do pustej bramki. Sytuacja była analizowana przez system VAR. Na szczęście wszystko odbyło się zgodnie z przepisami.

Takie wiadomości o Oskarze Pietuszewskim tuż przed meczem. Wycięli mu numer, dosłownie

Trzeci cios Szwedów w końcówce, odpadamy i nie jedziemy na mundial

Po godzinie gry trener Urban wprowadził Oskara Pietuszewskiego, który po jednym z fauli został ukarany żółtą kartką. Później z lewej nogi z dystansu przymierzył Zieliński, ale zabrakło precyzji w uderzeniu pomocnika polskiej kadry. Kolejną szansę po stałym fragmencie miał Kamiński, który huknął od razu, lecz jego strzał zablokował rywal i skończyło się tylko rzutem rożnym dla Polaków. Szwedzi w końcówce oddali strzał, ale na posterunku był Grabara. Niestety, gospodarze w końcówce znów wykorzystali błąd obrony. Grabara odbił piłkę, następnie był słupek, a potem Viktor Gyokeres strzelił trzeciego gola. Po dobrej grze przegraliśmy na własne życzenie. Niestety, mundial nie jest dla nas. Szwedzi byli słabi, ale stracić trzy gole z nimi dobrego świadectwa nam nie wystawia.

Finał barażu o MŚ: 

Szwecja - Polska 3:2

Bramki:

1:0 Elanga 21. min, 1:1 Zalewski 33. min, 2:1 Lagerbielke 44. min, 2:2 Świderski 55. min, 3:2 Gyokeres 88. min

Szwecja - Polska. Ogromny skandal tuż przed pierwszym gwizdkiem! Haniebne zachowanie

Żółte kartki: 

Karlstrom, Bergvall - Kiwior, Pietuszewski, Piątek

Sędziował: Slavko Vincić (Słowenia). Widzów: 49 627

Szwecja: Nordfeldt - Lagerbielke, Starfelt, Lindelof - Scensson, Ayari (90, Svanberg), Karlstrom (69, Zeneli), Gudmundsson - Elanga (69, Bergvall), Gyokeres, Nygren (81, Lundgren)

Polska: Grabara - Bednarek, Wiśniewski, Kiwior - Cash (90, Grosicki), Zalewski (90, Piątek), Zieliński, Szymański, Kamiński - Świderski (63, Pietuszewski), Lewandowski

Polska - Szwecja: Zbigniew Boniek ocenił szansę Polaków przed finałem baraży. Jasne słowa

QUIZ: Robert Lewandowski w reprezentacji Polski. Pamiętasz legendarne występy?
Pytanie 1 z 12
Od tego się zaczęło. Z jakim rywalem zadebiutował Robert Lewandowski?
Jan Tomaszewski ostro o zespole Igi Świątek. Komentuje też powołania Urbana
Super Sport SE Google News