Po tym sezonie Kamil Stoch zakończy karierę. Do końca coraz mniej zawodów, a mistrzostwa świata w lotach narciarskich były drugą główną imprezą tego sezonu po Turnieju Czterech Skoczni. 38-latek w przeciwieństwie do wielu utytułowanych kolegów, jak Dawid Kubacki, Piotr Żyła, ale i Simon Ammann, wywalczył sobie wyjazd na igrzyska olimpijskie Mediolan-Cortina 2026 i to we Włoszech będzie miał start sezonu. Tyle że po MŚ w lotach w Oberstdorfie trudno liczyć na udany występ trzykrotnego mistrza olimpijskiego.
Koszmar Polaków na MŚ w lotach! Sensacyjne zwycięstwo Japonii, kuriozalny występ Słoweńców
Fatalne MŚ w lotach Kamila Stocha, a po nich jeszcze cios
Indywidualnie Stoch zajął fatalne 34. miejsce po skoku na 191,5 metra i odpadł już po pierwszej z czterech serii rywalizacji. Poprawy nie było w niedzielnym konkursie drużynowym, w którym rekordzista Polski (251,5 m z Planicy) ani razu nie przekroczył 200 metrów i przyczynił się do koszmarnego występu Polaków zakończonego 8. miejscem ze stratą prawie 150 punktów do szóstej Szwajcarii i Słowenii, której zaliczono tylko siedem lotów po kuriozalnej wpadce Domena Prevca...
A mistrzostwa w Oberstdorfie zaczęły się dla Stocha od dwóch obiecujących lotów na co najmniej 200 m na czwartkowym oficjalnym treningu. Po nim przekroczył barierę 275 takich lotów w karierze i był pod tym względem absolutnym rekordzistą. Kibice mieli nadzieję, że do końca sezonu uda mu się dobić do 300 prób 200-metrowych, ale od kwalifikacji nie poprawił już swojego dorobku. Z kolei po niedzielnej drużynówce spadł też w klasyfikacji wszech czasów za Stefana Krafta, który ma już 278 lotów za magiczną barierę 200 metrów.
Maciej Kot odstrzelony przez Maciusiaka. Dziennikarz TVN nie wytrzymał! Dosadny wpis
Stefan Kraft znów lepszy
Austriak w przeciwieństwie do Stocha w każdym skoku w Oberstdorfie przekraczał punkt K wyznaczony na 200. metrze. To wystarczyło, żeby zniwelować stratę do Polaka i wyjść na prowadzenie w prestiżowym rankingu. O odzyskanie tego miejsca "Rakiecie z Zębu" będzie bardzo trudno, ale polskim kibicom pozostaje wiara w to, że do końca sezonu Stoch odzyska formę na tyle, by podczas zaplanowanych jeszcze lotów w Kulm, Vikersund i Planicy regularnie latać powyżej 200 metrów. Kto wie, być może nawet uda się mu dobić do 300 tak dalekich lotów!
