Maja Chwalińska szczerze po awansie do ćwierćfinału WTA 1000 Wuhan. "Zaczynam się starzeć"

Maja Chwalińska jest w życiowej formie! Po znakomitym zwycięstwie nad Amerykanką Ivą Jovic 6:4, 6:1 awansowała do ćwierćfinału turnieju WTA 1000 w Wuhan i zapewniła sobie najwyższe miejsce w karierze w rankingu. Po meczu polska tenisistka zdobyła się na szczere i zaskakujące wyznanie dotyczące swojej niedawnej przeszłości. Opowiedziała o momencie zwątpienia, który okazał się przełomem.

POLSKI TAJFUN PODBIJA CHINY! ŚWIĄTEK I CHWALIŃSKA IDĄ JAK BURZA
  • Maja Chwalińska osiąga szczyt kariery, awansując do ćwierćfinału WTA 1000 w Wuhan i gwarantując sobie miejsce w Top 20 rankingu WTA.
  • Po zwycięstwie tenisistka zaskoczyła, opowiadając o niedawnym zwątpieniu i poczuciu, że "zaczyna się starzeć", co okazało się punktem zwrotnym.
  • Sprawdź, jak Polka odmieniła swoją karierę i z kim zmierzy się o półfinał – poznaj kulisy tego niesamowitego sukcesu!

Życiowy sukces i awans do TOP 20. "Musiałam zagrać swój najlepszy tenis"

To, co Maja Chwalińska pokazuje na kortach w Wuhan, przechodzi najśmielsze oczekiwania. Polka w wielkim stylu pokonała wyżej notowaną Ivę Jovic, zapewniając sobie awans do ćwierćfinału prestiżowego turnieju. To zwycięstwo gwarantuje jej skok w rankingu WTA z 22. na co najmniej 19. pozycję, co jest jej najlepszym wynikiem w karierze. Mimo że ostateczne miejsce zależy od wyników innych zawodniczek, Chwalińska już teraz ma powody do ogromnej radości.

Zobacz też: Iga Świątek przyłapana w windzie. A Rybakina pozuje w białej kreacji

- Iva to znakomita zawodniczka. Wiedziałam, że muszę zagrać swój najlepszy tenis, aby dziś wygrać. Mimo że wynik może tego nie oddaje, było to naprawdę trudne spotkanie, wymagające dużego wysiłku fizycznego. Jestem bardzo zadowolona ze swojego występu - powiedziała Polka, cytowana przez oficjalną stronę WTA.

Szokujące wyznanie. "Czułam, że zaczynam się starzeć"

Ten spektakularny sukces smakuje jeszcze lepiej, gdy pozna się jego kulisy. Chwalińska po meczu zdobyła się na niezwykle osobiste wyznanie, opowiadając o tym, gdzie była mentalnie i sportowo jeszcze kilkanaście miesięcy temu. Kontrast jest porażający.

- To był dla mnie bez wątpienia świetny rok, którego nie zapomnę. Jeszcze rok temu byłam w zupełnie innym miejscu, prawdopodobnie przygotowując się do turniejów na kortach ziemnych w Ameryce Południowej. A teraz jestem tutaj – jestem bardzo szczęśliwa i wdzięczna - podkreśliła.

Przeczytaj także: 19-letni Alden Wade zginął w tragicznym wypadku! "Miał przed sobą wspaniałą przyszłość"

Najbardziej zaskakujące słowa padły, gdy wspominała rozmowę ze swoim fizjoterapeutą z kwietnia. Była wtedy sklasyfikowana w okolicach 120. miejsca w rankingu.

- Czułam, że nie wykorzystuję w pełni swojego potencjału, a do tego zaczynam się już starzeć... A teraz on jest tutaj ze mną, a ja prawdopodobnie znajdę się w pierwszej dwudziestce rankingu. To zdecydowanie moment, który warto docenić - zakończyła wzruszona Chwalińska.

W walce o półfinał Polka zmierzy się z Greczynką Marią Sakkari. Co ciekawe, to właśnie z nią Chwalińska wygrała w drodze do finału tegorocznego French Open. Emocje gwarantowane!

QUIZ. Imiona tenisistów. Jak na imię mają Djoković, Hurkacz, Sinner, Alcaraz i inni?
Pytanie 1 z 18
Djoković ma na imię: